/assets/img/slider/ucho-i-jego-urazy.jpg

Ucho i jego urazy

Jak zbudowane jest ludzkie ucho?

Istotą słuchu jest przetwarzanie fal akustycznych trafiających do ucha na informacje odbierane przez mózg. Ludzkie ucho to bardzo wyczulony aparat, który potrafi wyłapywać dźwięki o bardzo zróżnicowanej głośności i wysokości. Na podstawie fal akustycznych trafiających do ucha, mózg potrafi nie tylko określić głośność i kierunek, z którego nadchodzi dźwięk, ale także jest w stanie nadać im znaczenie. Za poprawne funkcjonowanie tego skomplikowanego zmysłu odpowiada szereg wrażliwych narządów. Mechanizm ich działania oraz naturę słuchu najłatwiej jest zrozumieć, zapoznając się z budową ucha.

Ucho zewnętrzne to wszystko to, co możemy zobaczyć gołym okiem, czyli małżowina uszna i przewód ucha zewnętrznego. To właśnie najpierw tu trafiają fale akustyczne w procesie słyszenia. Dźwięki rozchodzące się w powietrzu wychwytuje małżowina uszna, która przekazuje je za pośrednictwem przewodu słuchowego zewnętrznego do błony bębenkowej, wprawiając ją w drgania.

Ucho środkowe oddzielone jest od ucha zewnętrznego błoną bębenkową. W tej niewielkiej, wypełnionej powietrzem przestrzeni, znajdują się trzy kosteczki słuchowe – młoteczek, kowadełko oraz strzemiączko. Kiedy błona bębenkowa drga, wprawia w ruch także kosteczki słuchowe, przez co wzmacnia dźwięk. Później, za pośrednictwem okienka owalnego, dostaje się on do ucha wewnętrznego.

Ucho wewnętrzne swoim kształtem przypomina ślimak. Zbudowane jest z błoniastych elementów wypełnionych płynem. Kiedy dźwięk przedostanie się do nich przez okienko owalne, płyny zaczynają krążyć. Wtedy stymulują one wypełniające ślimak komórki nerwowe zwane rzęskami. Te zaś wytwarzają poprzez nerw słuchowy impulsy elektryczne, które trafiają do mózgu, gdzie nadawane jest im znaczenie.

Nie należy bagatelizować żadnych problemów związanych ze słuchem. Jest to zmysł, którego zwykle nie traci się w ciągu sekundy. Jego osłabienie to długotrwały proces, którego wielu z nas zwyczajnie może nie zauważyć. Dlatego o kłopotach z nim związanych często dowiadujemy się od najbliższych. Niestety zwykle, kiedy zdajemy sobie sprawę z tego, że słuch nie działa poprawnie, jego uszkodzenie jest już długotrwałe, a więc nieodwracalne.

Jakie są najczęstsze przyczyny powstawania ubytków słuchu? Największym wrogiem słuchu jest hałas. Zmysł ten pogarsza się także z wiekiem. Negatywnie mogą wpłynąć na niego także czynniki genetyczne, leki oraz substancje ototoksyczne, a także urazy czy nagromadzona woskowina.

Poznaj symptomy uszkodzenia słuchu:

  • Lekki niedosłuch występuje, kiedy próg słyszenia, czyli dolna granica słyszalności, oscyluje w obrębie 26 – 40 dB. Przy ubytku tej wagi występują m.in. trudności w prowadzaniu rozmowy w hałaśliwych miejscach.
  • Średni niedosłuch diagnozowany jest w przypadku, gdy próg słyszalności zostaje przesunięty do poziomu 41 – 55 dB. Osoby z tą przypadłością zawsze głośno ustawiają telewizor. Nie są w stanie także rozmawiać w hałasie.
  • Ciężki niedosłuch to taki, w którym granica słyszalności to 56 – 70 dB. Oznacza to, że przy ciężkim niedosłuchu trudno zrozumieć mowę nawet w ciszy. Dlatego do takiej osoby trzeba mówić głośno.
  • Głęboki niedosłuch objawia się progiem słyszalności w obrębie 71 – 90 dB. W przypadku takiego uszkodzenia słuchu prowadzenie rozmowy możliwe jest tylko wtedy, gdy interlokutor krzyczy.
  • Bardzo głęboki niedosłuch, czyli taki, w którym granica słyszalności przekracza 90 dB. Jest to schorzenie poważnie ingerujące w codzienne funkcjonowanie, ponieważ utrudnia zrozumienie nawet bardzo głośnej mowy.

Czy jesteś zagrożony utratą słuchu?

Postęp cywilizacyjny sprawił, że z biegiem lat ludzie słyszą coraz gorzej. Hałas dopada nas na ulicy, w domu, często też towarzyszy nam w pracy. Czy wiesz, że ponad 17% chorób zawodowych diagnozowanych w Polsce dotyczy właśnie ubytków słuchu? Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ w warunkach zagrażających temu zmysłowi pracuje ponad 200 000 osób. Do tego, aby zaszkodzić własnemu słuchowi, wystarczy długotrwałe przebywanie w miejscach, w których jesteśmy narażeni na dźwięki głośniejsze niż 85 dB, czyli mniej więcej tyle ile odgłosy ulicznego harmidru. Jednak o wiele groźniejsze dla słuchu są fale akustyczne, które oddziałują na nas w pracy. Wystarczy wspomnieć, że dźwięk młota pneumatycznego to aż 110 dB. Należy przy tym pamiętać, że natężenie dźwięku dochodzące do 130 db może spowodować już trwałe uszkodzenia słuchu.

Najbardziej narażone na ubytki słuchu są osoby na stałe pracujące hałasie. Do najbardziej szkodliwych dla tego zmysłu działów przemysłu należą:

  • Produkcja chemii
  • Produkcja urządzeń elektrycznych
  • Produkcja urządzeń optycznych
  • Przetwórstwo drewna
  • Przetwórstwo i produkcja metali